





U schyłku lata ostatni czas na domowe przetwory. Ogórki już dawno "powędrowały" do piwnicy. Teraz czas na ostatnie dżemy. W tym roku trochę lato nietypowe, niesamowite upały, powodzie i nawet nie wiem kiedy przeoczyłam wisnie a tak je uwielbiam. Robię więc dżemy z tego co mi w rękę wpadnie a cena nie odstrasza / nie nam ogrodu ani działki więc wszystko muszę przytargać z targu /. Dżemy z moreli, żółta śliwka, węgierka i jeszcze papryka a na koniec pomidory na zupę.
Dużo słonka życzę bo mamy jeszcze dwa tygodnie lata.
Pozdrawiam cieplutko!
Slicznie i pewno bedą pyszne!!!
OdpowiedzUsuńDżemiki głównie Belluś dla mojego męża...
OdpowiedzUsuńsmaczne i moje ulubione to śliwkowe powidełka:)
OdpowiedzUsuńpiękne koronki! kocham robić przetwory;) u mnie ogórki też już dawno w piwnicy.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Uczta dla oka i zapewne dla podniebienia również. Jak to u prawdziwej gospodyni. Pozdrawiam cieplutko! :)
OdpowiedzUsuń